Drukuj
Kategoria: Aktualności
Odsłony: 443

Miło nam przedstawić studenta WEiI Miłosza Budkę:

Screenshot 20201020 1021232

oto, co opowiada o swojej wymianie w Oulu w Finlandii :

Trudno jest jakkolwiek zacząć takie sprawozdanie. Rodzi się pytanie - jak opisać poł roku życia, wspaniałego życia, na stronie A4? Jak, w kilkunastu zdaniach, oddać wszystkie emocje, przeżycia i doświadczenia płynące z kilkumiesięcznej przygody zagranicą? Już teraz mógłbym napisać – nie czytaj tego, tylko wybierz kraj, uniwersytet, wypełniaj dokumenty i leć w nieznane. Może jednak, jesteś osobą, która ma poważne wątpliwości odnośnie Erasmus.  Jeżeli tak, liczę na to, że po lekturze tego sprawozdania i zapoznaniu się z moją przygodą Twoje obawy zostaną rozwianie.

Początki

Wybór uczelni i aplikacja. Tutaj polecam odpowiedzenie sobie na pytanie – co lubię w życiu robić. Ja osobiście lubię naturę, introwertyków oraz, mimo trudności – naukę. Takie połączenie mogło zaprowadzić mnie tylko do jednego kraju – Finlandii, światowej stolica edukacji.  Oryginalnie, nie? Bardzo nie chciałem być kolejną osobą, która za swój cel obiera Hiszpanię czy Włochy. Wiadomo jak to się kończy. Pragnąłem czegoś niespotykanego i oryginalnego. Udało się. Nie żałuję, chociaż jestem ciekawy doświadczania wymiany w południowych krajach. Na przyszłych latach studiów koniecznie spróbuję. Przy wyborze uczelni studenci często kierują się zdaniem znajomych. Według mnie nie warto – wszędzie będzie niesamowicie. Po prostu wybierz region, który Ci się podoba, bo będziesz podróżował.

Aplikacja

Co dużo mówić – jest dużo dokumentów. Za dużo. Przynajmniej dla mnie. Odwiedzanie 15 razy dziekanatu, Biura Kształcenia Międzynarodowego oraz koordynatora wydziałowego – tak to wygląda. Jednak warto. Z mojego doświadczenia mogę doradzić Ci jedną rzecz – nie rozdrabniaj tego. Siądź raz, przejrzyj proponowane przedmioty, wybierz co Ci odpowiada, zbierz podpisy i jedź. Resztę zaliczysz po powrocie. Oba uniwersytety, przy składaniu aplikacji były bardzo pomocne,  mimo że zrobiłem to długo po terminie. Można.

Wyjazd

Tak, jest ciężko. Jest strach przed wejściem do samolotu, przed przeprowadzką za granicę i przed studiami po angielsku. Warto to przełamać. Nic się nie stanie… no chyba, że stanie ale wtedy czegoś się ta sytuacja nauczy. Mnie nauczyła podróży. Już nigdy nie będę się bał 24h spędzić w trasie. Tak, 24h – przynajmniej tanio. Finlandia, jak wiadomo jest mroźnym krajem. Przed wyjazdem wyposażyłem się w ciepłą puchówkę, dodatkową parę bielizny termicznej. Do paczki (bo tak przesłałem większość rzeczy) spakowałem również gogle narciarskie, jaki to był dobry pomysł.

Zakwaterowanie

Univeristy of Oulu współpracuje z organizacją PSOAS. Jest to firma non-profit zapewniająca zakwaterowanie dla studentów. Wysyła się zgłoszenie i masz zapewnione miejsce w akademiku.  Mieszkania 2- lub 4-osobowe. Cena za miesiąc to około 330 EUR. Jest to w porządku opcja, bo żyje się z większością Erasmusów w jednym budynku, jednak cena trochę boli. Ja znalazłem zakwaterowanie przez facebookową grupę „Oulu – Sublease Point” za 200 EUR, a potem przez znajomego za 220 EUR w 3-osobowym mieszkaniu z salonem. Normą w blokach są również sauny, ale temu poświęcę oddzielny akapit. Jeżeli chodzi o wyżywienie – niech błogosławione będą stołówki na uczelni. 8 restauracji, serwujących lunche w formie bufetu za 3,3 EUR. Do tego kawa w kawiarniach na campusie za 70 centów i człowiek jest zadowolony.

Transport

W Oulu kupisz rower. Każdy kupuje i jest to najlepszy środek transportu.  Wszędzie ścieżki rowerowe a przed Uniwersytetem parking na około 400 rowerów. Jest również komunikacja miejska. Polecam wyrobić kartę miejską (koszt chyba 3,3 EUR) i wtedy jeden przejazd jest za 2,05 EUR. Inaczej 3,3 EUR a nocny ponad 6 EUR.

Jeżeli chodzi o dojazd do Oulu to drogi są 3 – samolot, pociąg oraz bus. Samoloty z i do Helsinek latają codziennie, więc spokojnie można z przesiadką dostać się na lotnisko w Oulu. Busy (Onnibus) oraz pociągi (VR Trains) jeżdżą również co najmniej raz dziennie. Busy (8h) i pociągi (5/6h) są opcją tańszą ale oczywiście dłuższą. Ważną kwestią jest to, że czym później kupuje się bilet tym jest on droższy. Np. cena miesiąc przed wyjazdem = 15 EUR a w dniu wyjazdu =45 EUR. Jak widać, różnica jest znacząca.

Zima

Można się przestraszyć, jednak nie ma czego. Zabierz spodnie narciarskie, bo i na normalne dni się przydają. Finowie mają niesamowitą kulturę zimy i albo wiedzą jak z nią walczyć albo jak ją wykorzystać. Na miejscu znajdziesz darmowe wypożyczalnie sprzętu sportowego (w tym narciarskiego), więc może być to szansa do spróbowania swoich sił w hokeju lub biegach narciarskich. Przy uniwersytecie działa hala sportowa, do której za około 20 EUR można wykupić semestralny karnet na wszystko. Organizowane są gry zespołowe, zajęcia taneczne, acroyoga i wiele innych. Nie można się nudzić, w przeciwnym razie dopada zimowa depresja. Na szczęście i na nią Finowie mają lekarstwo – kalsarikannit ;). Podsumowując – jeżeli nie zamarzniesz przy jeździe rowerem szosowym przy -20oC to już nic nigdy więcej nie będzie już zimne. Z drugiej strony -  ocieplenie klimatu działa i prawdopodobnie już nigdy więcej nie będzie w Oulu zim o jakich słyszeliśmy w opowieściach. Doświadczysz również nocy i dnia polarnego. Nie ma się o co bać. W zimę będziesz mógł doświadczyć 3-godzinnej wycieczki, podczas której zobaczysz wschód i zachód słońca. Natomiast w lato wyjdziesz o 20 i weźmiesz ze sobą okulary przeciwsłoneczne, żeby wracając, wschodzące słońce nie raziło.

Podróże

Finlandia to jeden wielki las. Przygotuj dobre, trekkingowe buty i dołączaj do każdego spaceru, wycieczki i wyjazdu z innymi Erasmusami. Wyjazdy nie są tanie, więc warto żyć oszczędnie, by mieć kasę na wyjazdy albo uzgodnić z ekipą, z którą jedziesz, że wolisz dużo nie wydawać. Podstawowe kierunki to: Rovaniemi, Ruka, Karhukierros czy wyspa Haiuloto. Do dalszych wycieczek zazwyczaj wypożycza się auto. Blisko można dojechać busem czy rowerem.

Życie studenckie

Co tu dużo mówić, mimo że w Finlandii jest to dalej Eramsus a ten zawsze rządzi się swoimi prawami. Moja wymiana była dosyć wyjątkowa, gdyż w połowie semestru nastąpił lockdown, połowa międzynarodowych studentów wróciła do swoich krajów, zamknięto uczelnię. Imprezy w klubach, imprezowym domu studenckim (tak – budynek zbudowany przez studentów dla studentów, tylko do organizowania imprez) czy campusie przerodziły się w posiadówki z najbliższymi znajomymi. Na szczęście, Corona szczególnie nie dotknęła Finlandii i już w czerwcu można było z powrotem bawić się w klubach. Jeżeli jedziesz na wymianę, z zamiarem szalonego życia i zastanawiasz się czy takie odnajdziesz w Finlandii to odpowiem – tak. Pamiętaj jednak, że na wyjazd do takiego kraju decydują się raczej specyficzne osoby, również introwertycy. Odnajdziesz tu Hiszpanów, którzy swoim temperamentem rozkręcą każdą imprezę, jednak też Francuzów, Greków, Brazylijczyków, Czechów, Amerykanów, Niemców i wiele innych narodowości.

Coś ekstra

Wiele osób zastanawia się czy podczas Erasmus można podjąć dodatkową pracę. W Finlandii raczej ciężko, jednak podczas wakacji University of Oulu oferuje wiele dobrze płatnych staży (2000Eur/miesiąc). Ja osobiście nie szukałem pracy ale i tak na wymianie pracowałem. Przywiozłem ją ze sobą. Już od ponad 5 lat jestem artystą ulicznym. Na co dzień, zamiast zdobywać doświadczenie „w zawodzie” jakim jest elektryka, wychodzę na lubelskie ulice i animuje przechodniów. Okazało się, że w Oulu jest to możliwe.

Już drugiego czy trzeciego dnia w Oulu wybrałem się na spacer do centrum miasta, aby ocenić możliwości występowania w tym mieście, natomiast po tygodniu mieszkańcy stolicy północnej Finlandii mogli zobaczyć mój występ. Była to moja to moja pierwsza poważna próba występów po angielsku. Nie było prosto. Temperatura poniżej zera, niewiele publiczności oraz nieznajomość Fińskiej kultury. Nie poddawałem się. W styczniu i lutym udało mi się wykonać ponad 12 pokazów. Temperatura poniżej -10oC oraz późniejszy lockdown zamroził moje pokazy aż do końca maja.

Pierwotnym planem powrotu z Finlandii był środek maja, jednak postanowiłem zostać, gdyż miasto dawało więcej i więcej możliwości pokazów. Corona niemalże wymarła, zrobiło się ciepło i przyszedł dzień polarny. Wtedy się zaczęło. Kolejne 2 miesiące żyłem z tego co zarobiłem na ulicy. Najpiękniejszy czas mojego życia. Finowie są szczególnie wymagającą publicznością, jednak również szczególnie oddaną i życzliwą. Cieszę się, że było mi dane zasmakować pokazów w tak wyjątkowym kraju i liczę, że pewnego dnia tam wrócę.

Podsumowanie

Na końcu chciałbym jeszcze raz powiedzieć, że warto. Erasmus to przeżycie, którego wg każdy student powinien doświadczyć. Finlandia to piękny kraj, pełen niesamowitych ludzi i zachwycających krajobrazów. Dla mnie ten czas był okresem próby, zawierania międzynarodowych przyjaźni i podróży. Jeżeli tego szukasz w wymianie to Oulu mogę Ci serdecznie polecić.

PS Jakbyś miał/a jakiekolwiek pytania znajdź mnie na Facebooku (Miłosz Budka) lub obejrzyj MyStory na moim Instagramie (@buuudka)